Na dwóch lub czterech kółkach

Już w 1921 r., po pokonaniu bolszewików, Polacy chcieli zrealizować wyścig dookoła Polski – swoją wersję słynnego na cały świat Tour de France. Tego roku projekt nie doszedł jednak do skutku – brakowało dobrych dróg, po których kolarze mogliby objechać cały kraj. I Kolarski Bieg Dookoła Polski wyruszył dopiero we wrześniu 1928 r., tuż przed dziesiątą rocznicą odzyskania niepodległości. „Sport kołowy”, jak określała prasa wspólnie kolarstwo i wyścigi samochodowe, rozpalił serca Polaków. Każdy chciał jeździć – na dwóch lub czterech kółkach.

Józef Lange
Żelazny Józio

Pierwszy w historii Polski medal olimpijski zdobyli w 1924 r. w Paryżu kolarze: Tomasz Stankiewicz, Jan Łazarski, Franciszek Szymczyk i Józef Lange. Choć po ciężkiej walce musieli oddać zwycięstwo Włochom, i tak było im dane wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego (tuż po włoskim hymnie narodowym). Był to niespodziewany gest organizatorów wobec narodu, który debiutował na pierwszych igrzyskach od czasu odzyskania niepodległości.

Najbardziej filigranowy ze srebrnych kolarzy, nazwany później „Żelaznym Józiem”, po latach wspominał łzy wzruszenia polskiej ekipy w Paryżu. Józef Lange – legionista, żołnierz wojny polsko-bolszewickiej, od dziecka związany z Warszawskim Towarzystwem Cyklistów i torem kolarskim na Dynasach, był podziwiany za hart ducha i wszechstronność. Osiągał sukcesy w kolarstwie torowym i szosowym, był dobrym sprinterem, świetnym indywidualnie, w parze i w drużynie.

Image
Image

Orzeł na koszulce,
buziak dla rywala

W 1921 r. zorganizowano pierwsze w historii szosowe mistrzostwa Polski. Zwyciężył je z dużą przewagą Józef Lange. Nagrodą była pierwsza w jego życiu czerwona koszulka z białym orłem. Tydzień później Lange wystartował w sprinterskich mistrzostwach Polski. Na metę dojechał równocześnie z Franciszkiem Szymczykiem. Sędziowie nie byli zgodni co do tego, komu należy się
nagroda główna w postaci koszulki z orłem. W związku z tym, że Lange już jedną miał, przyznali ją Szymczykowi. Lange przyjął decyzję ze zrozumieniem – rywalowi pogratulował i dał buziaka, po czym cieszył się z wicemistrzostwa.

Na zdjęciu: zdobywcy srebrnego medalu olimpijskiego na dystansie 4000 m drużynowo. Od lewej: Tomasz Stankiewicz, Jan Łazarski, Franciszek Szymczyk, Józef Lange. Paryż, 1924 r.

Ryszard Szurkowski
Kolarz wszech czasów

Kolarz wszech czasów, który spełnił sportowe marzenia całych pokoleń – pisano po śmierci Ryszarda Szurkowskiego w lutym 2021 r. Pierwszy w historii Polski indywidualny mistrz świata na szosie, czterokrotny triumfator Wyścigu Pokoju, dwukrotny srebrny medalista olimpijski w drużynie. Był samoukiem. To dzięki niemu i kolegom z drużyny (m.in. Lucjanowi Lisowi, Tadeuszowi Mytnikowi, Mieczysławowi Nowickiemu, Stanisławowi Szoździe) polskie kolarstwo wkroczyło do światowej czołówki, a na rowerze chciało się ścigać każde polskie dziecko. Szurkowski pozostawał aktywnym propagatorem kolarstwa i aktywności fizycznej także na sportowej emeryturze. Uczestniczył w wielu wyścigach dla weteranów. W trakcie jednego z nich, w czerwcu 2018 r. w Kolonii, został ciężko ranny na skutek kraksy z innymi zawodnikami. Aż do śmierci walczył o odzyskanie sprawności.

Image

Innym bohaterem, który mimo przeciwności losu nigdy się nie poddał w walce o powrót do sportu, jest Robert Kubica. 12 września 2021 r., gdy Kubica wsiadł do bolidu Alfy Romeo Formuły 1 na legendarnym torze Monza pod Mediolanem, historia zatoczyła koło. 15 lat wcześniej, 10 września 2006 r., na tym samym torze Polak zajął po raz pierwszy w historii miejsce na podium w tym najbardziej prestiżowym wyścigu na świecie. Był wówczas trzeci, za Kimim Räikkönenem i Michaelem Schumacherem. W ciągu 15 lat Kubica osiągnął sukcesy nienotowane dotąd w dziejach wyścigów samochodowych w Polsce, przeżył wypadek, w którym omal nie zginął, uniknął amputacji ręki i dzięki własnemu samozaparciu powrócił do startów w Formule 1.

Jak się dowiedziałem, to miałem uśmiech roku! – wyznał Robert Kubica, po tym jak Bartosz Zmarzlik został laureatem plebiscytu „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca Polski 2019 r. (sam Kubica – jako ostatni przedstawiciel sportu motorowego – triumfował w plebiscycie
w 2008 r.). W 2019 r. Zmarzlik został trzecim Polakiem, po Jerzym Szczakielu i Tomaszu Gollobie, który wywalczył tytuł indywidualnego mistrza świata w żużlu. W roku 2020 stał się natomiast trzecim żużlowcem w historii cyklu Grand Prix, który obronił ten tytuł. Zwieńczeniem pasma dotychczasowych sukcesów Zmarzlika były tytuły indywidualnego mistrza Polski i wicemistrza świata (2021).

Image

Wariat z gołą głową.
Jan Ripper
(1903–1987)

Symboliczną postacią, która łączy w sobie przedwojenny i powojenny automobilizm (zarówno motocyklowy, jak i samochodowy), jest Jan Ripper. Dwukrotny zwycięzca Rajdu Polskiego, obok Michała Harkawego pierwszy Polak startujący w Rajdzie Monte Carlo (1928). Ścigał się niemal do końca życia, ostatni raz zwyciężył w wieku 76 lat.

Ten wariat z gołą głową, Ripper dognałby każdego upiora na pierwszym kilometrze – pisał Kornel Makuszyński. Za wszystkie skarby tej ziemi! – więcej! za 150 złotych gotówką nie usiadłbym z Ripperem w jego maszynie.

Sylwetki

Kliknij poniżej, aby dowiedzieć się więcej.


Ministerstwo

Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki

KGHM

Partner projektu

Instytut Łukasiewicza

Realizator