Z ułańską fantazją

Za narodowy sport Polaków w dwudziestoleciu międzywojennym niewątpliwie można uznać jeździectwo. Wspaniałe tradycje polskiego oręża, wielka miłość do koni zakorzeniona w kulturze ziemiańskiej, sukcesy polskich kawalerzystów w zawodach hippicznych – wszystko to sprawiało, że sport konny cieszył się w Polsce ogromną popularnością. Na zawodach międzynarodowych nasi reprezentanci robili furorę.

Image

Henryk Leliwa-Roycewicz

Henryk Leliwa-Roycewicz.
Mistrz w sporcie i w walce

Podobno pierwszą przejażdżkę konną odbył w wieku pięciu lat. Dorastając w rodzinnym majątku, szybko przyswoił zasadę: „Zanim sam zasiądziesz przy stole, najpierw nakarm konia”. Od 16. roku życia w Polskiej Organizacji Wojskowej w 1918 r. uczestniczył w rozbrajaniu Niemców, a następnie walczył z bolszewikami. Ułan, który na końskim grzbiecie godził dwie wielkie namiętności: sport i wojsko. Na igrzyskach olimpijskich w Berlinie (1936) we wszechstronnym konkursie konia wierzchowego był o krok od złotego medalu – przez nieczyste zagranie rywali (Niemcy podstępnie zmusili Roycewicza do zboczenia z trasy) polska drużyna została zepchnięta na drugie miejsce.

Walczył w wojnie obronnej 1939, 27 września został postrzelony w kolano i przygnieciony koniem. Trafił do niewoli sowieckiej. Uciekł ze szpitala i od powrotu do Warszawy działał w ZWZ/AK. Jesienią 1943 r. stanął na czele legendarnego batalionu „Kiliński”.

Biało-czerwona
nad Warszawą

W czasie Powstania Warszawskiego rtm. Henryk Leliwa-Roycewicz w mundurze ułana dowodził oddziałami, które uczestniczyły w zdobywaniu kluczowych lokalizacji: Prudentialu, placu Napoleona, gmachów Poczty Głównej i PAST-y. Na dachach dwóch ostatnich budynków wywieszone zostały polskie flagi, których widok dodawał otuchy powstańcom i cywilom. Rotmistrz został ciężko ranny. Jego żołnierze do końca utrzymywali się na zdobytych pozycjach, batalion „Kiliński” pozostał niepokonany. Roycewicz osobiście angażował się w organizację pogrzebów „swoich chłopców” (tak ich niezmiennie nazywał), jak również w upamiętnienie zasług powstańców i pomoc rodzinom. Po wojnie więziony przez komunistów, zmarł 16 czerwca 1990 r. Został pochowany wśród swoich żołnierzy z „Kilińskiego” na warszawskich Powązkach.

Image

Wojenne losy polskich kawalerzystów były tragiczne. Utytułowani jeźdźcy ginęli z rąk dwóch okupantów: Sowietów i Niemców. Henryk Dobrzański „Hubal”, reprezentant Polski na międzynarodowych zawodach hippicznych i olimpiadzie w Amsterdamie w 1928 r., po klęsce wrześniowej stworzył własny Oddział Wydzielony Wojska Polskiego. Poległ pod Anielinem. Zdzisław Dziadulski, podwójny olimpijczyk (1924, 1928), został zamordowany w Charkowie. Karol Rómmel, brązowy medalista z Amsterdamu, współtwórca polskiej szkoły jazdy, przeżył dwa niemieckie obozy koncentracyjne: Dachau i Mauthausen.

Image

Oficerowie kawalerii sportretowani przez Narcyza Witczaka-Witaczyńskiego: od lewej rtm. Adam Królikiewicz, por. Władysław Zgorzelski, rtm. Henryk Dobrzański, ppłk Karol Rómmel, rtm. Zdzisław Dziadulski, por. Kazimierz Szosland, rtm. Edmund Chojecki.

Image

Żołnierz i as lotnictwa

Stanisław Skarżyński (1899-1942) był bohaterem wojny polsko-bolszewickiej. Za zasługi w bitwie pod Radzyminem, w której został poważnie ranny, otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari. Od tej pory utykał, więc jedyną szansą na pozostanie w wojsku było dla niego lotnictwo. Wyspecjalizował się w lotach sportowych. Został pierwszym Polakiem, który przeleciał Atlantyk (jednocześnie ustanowił światowy rekord odległości lotu dla samolotów turystycznych o wadze do 450 kg).

W czasie II wojny światowej walczył w 305. Dywizjonie Bombowym. Zginął podczas powrotu z nalotu na Bremę w czerwcu 1942 r.

Image

Jedyna Polka w Katyniu

Janina Lewandowska, córka gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego, była pilotem sportowym, pasjonatką szybownictwa i spadochroniarstwa. Prawdopodobnie jako pierwsza kobieta w Europie wykonała skok ze spadochronem z wysokości 5000 m.

We wrześniu 1939 r., zaledwie dwa tygodnie po ślubie, razem z kolegami z aeroklubu poszła na wojnę. Oddział został otoczony przez Sowietów, Lewandowska trafiła do obozu w Ostaszkowie, a następnie w Kozielsku. Została zamordowana strzałem w tył głowy w dniu swoich 32. urodzin.


Ministerstwo

Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki

KGHM

Partner projektu

Instytut Łukasiewicza

Realizator