Jedna drużyna

Polacy poznali gry zespołowe jeszcze przed odzyskaniem niepodległości, ale najwięcej powodów do dumy przynieśli nam sportowcy dopiero w ostatnich kilku dziesięcioleciach. Przed wojną siatkarze nie rozegrali ani jednego spotkania międzypaństwowego, piłkarze ręczni – zaledwie kilka. Popularniejsze były hokej i koszykówka, a zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszyła się piłka nożna.

Henryk Reyman
Orły, do boju!

Sto lat temu walczył wszędzie tam, gdzie ważyły się losy niepodległości i granic Polski. Obrońca Lwowa i Przemyśla w wojnie z Ukraińcami, uczestnik walk na Śląsku Cieszyńskim, bohater wojny polsko-bolszewickiej i III Powstania Śląskiego – nieraz po służbie wsiadał do pociągu i całą noc jechał do Krakowa, by następnego dnia rozegrać mecz. Był kapitanem Wisły Kraków, ostoją i ikoną klubu, a także reprezentantem Polski i kapitanem drużyny na igrzyskach olimpijskich w Paryżu (1924). Piłkarzy mobilizował okrzykiem: „Orły, do boju!”.

Bohater Września 1939 r., uczestnik bitwy nad Bzurą, ciężko ranny i wzięty do niewoli, uciekł ze szpitala i ukrywał się do końca wojny. Po zakończeniu niemieckiej okupacji włączał się w odbudowę polskiej piłki, m.in. jako kapitan związkowy PZPN (czyli selekcjoner). Do śmierci imponował niezłomną postawą i sprawnością fizyczną.

Image
Image

Reprezentacja Polski w piłce nożnej na igrzyskach olimpijskich w Paryżu (1924). W górnym rzędzie: Henryk Reyman – drugi od lewej, Wacław Kuchar – trzeci od prawej.

Po raz pierwszy

Polscy piłkarze rozegrali swój pierwszy oficjalny mecz 18 grudnia 1921 r. z Węgrami w Budapeszcie. Mecz zakończył się wynikiem 1 : 0 dla gospodarzy, ale do remisu zabrakło niewiele. Jeden z naszych najlepszych piłkarzy, Wacław Kuchar, nie wykorzystał sytuacji, w której mógł trafić do pustej bramki. Zamiast tego z troską pochylił się nad sfaulowanym chwilę wcześniej węgierskim bramkarzem.

Kto wie, być może był to pierwszy akt fair play w historii polskiego sportu?

Innym piłkarzem zasłużonym na kilku frontach był Tadeusz Gebethner. Bohater wojny z bolszewikami i uczestnik kampanii na rzecz przyłączenia Górnego Śląska do Polski, żołnierz Września 1939 i Powstaniec Warszawski, zmarł z powodu ran w 1944 r. Za uratowanie żydowskiej rodziny został odznaczony Medalem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata. Na zawsze pozostał ikoną Polonii Warszawa – jako jej współzałożyciel, pierwszy prezes i kapitan.

Wielkim sentymentem darzył Polonię trener Kazimierz Górski (choć nigdy nie prowadził tej drużyny). To z trenerem Górskim reprezentacja Polski święciła największe triumfy: złoto na igrzyskach w Monachium (1972), srebro w Montrealu (1976) oraz srebro (3. miejsce) na mistrzostwach świata w 1974 r.

W XXI wieku powodów do dumy dostarczały nam wybitne piłkarskie osobowości: z zapartym tchem obserwowaliśmy słynny taniec Jerzego Dudka, który dał zwycięstwo Liverpoolowi w Lidze Mistrzów (2005). Zaciskamy kciuki za pobicie kolejnych rekordów przez Roberta Lewandowskiego – piłkarza roku UEFA i FIFA (2020).

Najbardziej znanym polskim koszykarzem pozostaje Marcin Gortat – choć nie sięgnął po żadne trofeum z reprezentacją (największym sukcesem polskiej kadry pozostaje srebro mistrzostw Europy z 1963 r.), jest pierwszym Polakiem, który wystąpił w finale NBA.

Wielką sympatię kibiców w ostatnich dwóch dekadach zyskali piłkarze ręczni. W 2007 zdobyli srebro, a w 2009 i 2015 brąz mistrzostw świata. Jednym z czołowych zawodników w tym okresie był Karol Bielecki, drugi najlepszy strzelec polskiego szczypiorniaka. Pomimo tragedii – utraty oka – wrócił do gry. „Uwierzyłem, że niemożliwe dla mnie nie istnieje” – stwierdził w jednym z wywiadów.

Siatkówka. Narodowa dyscyplina Polaków

Pasmo sukcesów polskiej siatkówki rozpoczęły panie – zdobywczynie dwóch brązowych medali na igrzyskach olimpijskich w Tokio (1964) i Meksyku (1968). Następnie pałeczkę przejęli panowie, którzy pod wodzą Huberta Wagnera w 1974 r. zostali mistrzami świata, a w 1976 – mistrzami olimpijskimi. Jedną z gwiazd drużyny był Tomasz Wójtowicz, uznawany za najlepszego polskiego siatkarza w historii i jednego z najlepszych na świecie w latach 70.

W 2003 i 2005 na mistrzostwach Europy fetowaliśmy zwycięstwa pań – uwielbianych przez kibiców Złotek. Panowie nawiązali do sukcesów chłopców Wagnera w 2014 r. w Polsce i w 2018 we Włoszech, sięgając dwukrotnie po mistrzostwo świata. W meczu finałowym MŚ 2018 Polaków do zwycięstwa poprowadził Bartosz Kurek.

Image

Ministerstwo

Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki

KGHM

Partner projektu

Instytut Łukasiewicza

Realizator